wiedźma! | ||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
...
{ 11:08, 27 listopad 2011 }
{ 0 komentarz(e) }
{ Link }
Wróciłam. Być może na chwile. Być może na stałe. Nie wiem na jak długo wystarczy mi potrzeby uzewnętrznienia uczuć. Jest koniec listopada - zimny, wietrzny i szary. Już nawet nie mam siły wyłamywać się z tej szarości. To co miało dawać mi siłę do życia i radości, już tyko wysysa ze mnie całą energię. Czasem przez chwilę czuję się szczęśliwa. Tylko przez chwilę, gdy jest przy mnie. A potem odsuwa się by oddać się swoim chorym uzależnieniom. Powinnam być zdecydowana i surowa. Powinnam być konsekwentna i silna. A potrafię już tylko płakać. Obiecuję sobie tą siłę, a gdy przychodzi co do czego, to siadam w kącie i płaczę, jak skrzywdzone dziecko. Brakuje m tego wewnętrznego ciepła, które pozwoliłoby mi przetrwać zimę. Tego ciepła, które pozwoliłoby mi uśmiechać się i przeć przed siebie uparcie niezmiennie, pokonując przeszkody i trudności jak lodołamacz. Chciałabym zasnąć, zapaść w sen zimowy i obudzić się w lecie. Wtedy, kiedy znów byłoby mi ciepło. Boję się, że to ja mogę okazać się bluszczem, a nie ścianą. Boję się, że wraz z nim mogę stracić całe oparcie, które, mimo że chwiejne, wciąż jeszcze jest.
{ 10:49, 30 listopad 2010 }
{ 1 komentarz(e) }
{ Link }
Wniosek na dziś - przeterminowana wojskowa mielonka smażona na patelni, śmierdzi! Przynajmniej dopóki nie doda się kurkumy xDDrogi D. Znów jestem silna (nie, nie z powodu przeterminowanej mielonki, która swoją drogą całkiem smaczna wyszła). Powiedziałam stanowcze "nie" i uwierz - dobrze mi z tym. Nie ma motyli, głupiego uśmiechu, błysku w oczach. D. ja w końcu stałam się silna na nowo! Twoja Cz. A dyscyplinę, wybacz, ale utrzymam sama, bo Tobie to nie chciało wyjść xP .
{ 23:40, 9 czerwiec 2010 }
{ 0 komentarz(e) }
{ Link }
Dawno mnie tu nie było, a wracam na chwilę, żeby Ci coś pokazać. Będę pamiętała, ale nic więcej już nie potrafię... http://demotywatory.pl/1732586/Trzeba-jednej-sekundy-by-zauwazyc. Do zobaczenia kiedyś i gdzieś... chwila wytchnienia...
{ 23:07, 20 lipiec 2009 }
{ 0 komentarz(e) }
{ Link }
niedawno wróciłam z pracy. dzień w dzień 12 godzin. chwila czasu rano i wieczorem dla siebie. jak wróci rodzinka, to może zostanie mi go więcej. Ale kto wie... dni zlewają mi się w jedno, jeden nie różni się od drugiego. oddech złapię pewnie dopiero w czasie roku szkolnego. ale sama się na to zdecydowałam, więc mam. nie mam czasu prawie na nic. a nawet gdybym miała więcej czasu, to co bym z nim zrobiła? pewnie przespała... taaak... w tej chwili to jedno z moich marzeń - wyspać się w końcu, tak naprawdę, tak żebym sama się obudziła, a nie zrywała się słysząc uporczywy sygnał budzika. jedno mnie cieszy - w pracy czasem bywa bardzo wesoło. z dziewczynami czasem nam odbija. i wtedy naprawdę jest wesoło. a jak nam nie odbija? siedzę i czytam... ostatnio było mi strasznie zimno. do komentujących z poprzedniego wpisu: 1. Zdjęcia są moje. 2. Sukienkę noszę, bo mi się podoba i nie interesuje mnie, co ktoś o niej sądzi. Ja ją lubię i tyle. 3. Podaj definicję normalności. 4. Nie pijam kawy, nie pijam coli, nie jesteś jedyną, której mój uśmiech się podoba. 5. "Bravo" nie czytuję. Nie lubię prasy kolorowej dla nastolatek wolących żyć życiem gwiazdek zza oceanu. 6. Widać w takim razie podoba się we mnie co innego niż " szmatki w kwiateczki i na sztuczny przyklejony do twojej twarzy uśmiech" 7. Uśmiech się przykleił? Ups, nie da się odkleić! 8. O jakim pudrze mowa? 9. Nie lubisz mnie? To fajnie, bo oznacza, ze nie jestem szablonową osobą, obok której przechodzi się, nie zauważywszy jej nawet. 10. Pusta? Może, nie mi to oceniać. Zadufana w sobie? I to jak. 11. Jaki spisek? A co mnie obchodzi czyjaś chora wyobraźnia? Nie usunę bloga, gdyż nie chcę, a jak ja czegoś nie chcę to tego nie robię. Tyle. 12. Szkoda, ze nie wiem komu tak na odcisk nadepnęłam. Gdybym wiedziała, to nadepnęłabym po raz drugi - mocniej. A ja wciąż czekam...
{ 14:59, 20 czerwiec 2009 }
{ 3 komentarz(e) }
{ Link }
Tak… Zdecydowanie za dużo sobie wyobraziłam . jestem tylko głupią, naiwną smarkulą z chorą wyobraźnią. W niedzielę był zmęczony po imprezie, później nawet się nie odezwał, nie odpisał na żadnego z kilku sms’ów. I co z tego, że tak bardzo bym chciała? Cieszę się, ze chociaż przyjaciele mi pozostali, grono kumpli i znajomych. Wielu z nich umie podnieść mnie na duchu, chociaż na chwilę. Ale ciągle mam nadzieję, ze jeszcze napisze, ze zadzwoni i zechce się ze mną spotkać. Ale telefon uparcie milczy. Od kilku dni ogólnie przychodzą do mnie już tylko wiadomości systemowe… ;/ Ale tak to już w tym życiu bywa. Wczoraj postanowiłam, ze nie będę się już ośmieszać, ze już więcej nie napiszę, że poczekam. Ciekawe jak długo wytrzymam. Może jak pójdę do pracy, to przestanę o nim tak myśleć, może poznam kogoś interesującego, może chociaż trochę złagodzę ból…
{ 16:49, 14 czerwiec 2009 }
{ 1 komentarz(e) }
{ Link }
Wczorajszy dzień należy zaliczyć do wyjątkowo udanych. Wróciłam z wymiany i nieco zmęczona byłam, ale co tam! Wybrałam się na stadion, na festyn z okazji zawodów strażackich. Spotkałam się z dziewczynami najpierw, później z innymi znajomymi, a na końcu z panem K. O 23 miałam być w domu i na nasze spotkanie zostało nam niestety tylko pół godziny. Bardzo przyjemnie spędzone pół godziny. Miałam się dzisiaj z nim spotkać, ale nie wiem jak to będzie, bo jeszcze nie napisał. Ech…
Piosenka drewnianych lalek.W niedzielę odbył sie ooncert galowy "Festiwalu O bUrsztynową nutkę" jedna z laureatek kategorii bodajże klas 1-3 śpiewała tą piosenkę. dziwczynka miała śliczny głos. a i sama piosenka mnie ujęła, toteż zamieszczam poniżej jej tekst.Całe życie zawieszani Na sznurkach, cieniutkich, Czyimś ruchem poruszani Dla uciech malutkich, Tak tańczymy i śpiewamy, Jak nam grają inni I choć dzieci dobrze znamy, Nie jesteśmy już dziecinni. Ludzie mówią, że nie mamy duszy, Ludzie mówią, że nie znamy łez, Lalki z drewna przecież nic nie wzruszy Lalka nie ma serca czy to prawdą jest? Całe życie zawieszani Na sznurkach, cieniutkich, Czyimś ruchem poruszani Dla uciech malutkich, Wszystko z drewna, Więc drewniane życie Wciąż nie pewna w życiu dola twa, A piosenka którą tu słyszycie Dziś w drewnianej duszy Marionetki łka Ludzie mówią, że nie mamy duszy, Ludzie mówią, że nie znamy łez, Lalki z drewna przecież nic nie wzruszy Lalka nie ma serca czy to prawdą jest? Ludzie mówią nie znają czułości Ludzie mówią lalki nie kochają Są drewniane nie znają miłości Mówią ludzie tak czy racje mają? Pan Prezydent... buhahaha... ;)
{ 16:54, 1 czerwiec 2009 }
{ 0 komentarz(e) }
{ Link }
wyobraźcie sobie:wielka feta w moim maleńkim T-owie - przyjeżdża do nas Pan Prezydent!! wszystkei szkoły i przedszkola spędzono pod ratusz. niby na dzień dziecka, ale wiadomo - tłum musi być, a jak nie ma kto robć tłumu, to zrobi go młodzież... jaśnie wielki (bo szczeznę!) Pan Prezydent przyjechał, powiedział parę banałów, udzielił wywiadu, porozdawał cukierki, pozyjac przy tym do zdjęć. strałam tam gdzieś w czarnej falbaniastej spódnicy, gorsecie i butach z kokardkami. czułam sie tak jak powinnam... i tak też wyglądałam. spojrzałam przed wyjściem w lustro "rasowa gotka" - pomyślałam i wyszłam. a pod ratuszem... skwar, słońce w zenicie, i spóźniajacy sie Pan Prezydent. impreza sie zaczęła i zaraz potem skończyła. a moja siostra śpiewała i grała na gitarze. "zegarmistrza swiatła" i "mewy". jaka ja dumna była, gdy ostatni refren "mew" zaśpiewala patrząc sie na mnie uparcie. w piatek ma konkurs, więc to była dla niej jakby próba. nauczycielka kazała jej zaśpiewac jeszcze raz. młoda sie zaparła i powiedziała, ze mam zaśpiewać z nią. cóż... uśmiechnęłam sę słodko do pana akustyka i poprosiłam o nastawienie mi cicho mikrofonu, ale i tak byłam ponoć slyszalna... ja siebie nie słyszałam. na szczęście, bo słysząc swój "słowiczy" głos pewnie zapagłabym sie pod ziemię... ;) nauczycielka młodej patrzyła na mnei z nowym zainteresowaniem, a ramiona mam zjarane na czerwoniutko... aktoreczka od siedmiu boleści... ;)
{ 16:28, 24 maj 2009 }
{ 0 komentarz(e) }
{ Link }
na głowie mam loki... na sobie jeszcze przed chwilą miałam różową sukienkę i perły... wyglądałam tak... tak niedzisiejszo... a teraz siedzę znowu w bojówkach i bokserce... w nieśmiertelnej czerni. jak będzie mi zimno to założę bluzę od brata i będzie mi fajnie. i za każdym razem będę się czuła naturalnie.nie wiem jak to jest... ubiorę szpilki, elegancką sukienkę, żakiet i perły, albo gotycką suknię, gorset, koronkową bluzkę, pomaluję oczy na czarno, czy wyjdę na ulice jak dres, to zawsze czuję się swobodnie. zawsze wiem, ze jestem sobą. tak samo jest z moim zachowaniem: niezależnie czy jestem słodką, bezradną blondynką, która natychmiast potrzebuje pomocy w czymś, czy jestem pewną siebie suką, czy też grzeczną panienką, wiem że jestem sobą. za każdym razem czuję się dobrze nie wiem już kim jestem naprawdę, może po prostu jestem tak dobrą aktorką, ze i siebie oszukuję co do naturalności moich zachowań, może tak naprawdę, jestem zakompleksioną małolatą, która stara się wejść w inną rolę, żeby pokazać ile jest warta? kurcze... i kim ja jestem?
{ 14:04, 18 maj 2009 }
{ 1 komentarz(e) }
{ Link }
rozpadło się... kolejny związek rozsypał się jak domek z kart, kolejna miłość zaskakująco szybko wywietrzała. jest mi jedynie przykro, bo naprawdę Go polubiłam. było mi przy nim dobrze, ale jak widać nie było nam dane "Bo On musi się uczyć". napisze do mnie po końcu roku szkolnego, wtedy coś może z tego wyjdzie... to jego słowa. ja w to nie wierze. po końcu roku to mogę być już całkiem gdzie indziej myślami. a serce mogę oddać komu innemu... i chyba coś zaczyna dziać się w tym kierunku. uśmiecham się na widok zielonych samochodów. " [...] Jeśli kochasz kwiat, który znajduje się na jednej z gwiazd, jakże przyjemnie jest patrzeć w niebo. Wszystkie gwiazdy są ukwiecone... - Oczywiście...
- To samo z wodą. Ta, której dałeś mi się napić, była jak muzyka. Z powodu bloku i liny... Przypominasz sobie... była tak dobra...
- Oczywiście.
- Nocą będziesz oglądać gwiazdy. Moja jest zbyt mała, abym mógł pokazać ci, gdzie jest. To lepiej. Moja gwiazda będzie dla ciebie jedną spośród wielu gwiazd... Dlatego przyjemnie ci będzie patrzeć na gwiazdy. Każda z nich będzie twoim przyjacielem. Chcę ci zrobić prezent.
Zaśmiał się znowu.
- Mały przyjacielu! Mały przyjacielu, twój śmiech sprawia mi tyle radości!
- To właśnie będzie mój prezent... W zamian za wodę...
- Nie rozumiem...
- Gwiazdy dla ludzi mają różne znaczenie. Dla tych, którzy podróżują, są drogowskazami. Dla innych są tylko małymi światełkami. Dla uczonych są zagadnieniami. Dla mego Bankiera są złotem. Lecz wszystkie te gwiazdy milczą. Ty będziesz miał takie gwiazdy, jakich nie ma nikt.
- Co chcesz przez to powiedzieć?
- Gdy popatrzysz nocą w niebo, wszystkie gwiazdy będą się śmiały do ciebie, ponieważ ja będę mieszkał i śmiał się na jednej z nich. Twoje gwiazdy będą się śmiały.
I zaśmiał się znowu.
- A gdy się pocieszysz (zawsze się w końcu pocieszamy), będziesz zadowolony z tego, że mnie znałeś. Będziesz zawsze mym przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się ze mną. Będziesz od czasu do czasu otwierał okno - ot, tak sobie, dla przyjemności. Twoich przyjaciół zdziwi to, że śmiejesz się, patrząc na gwiazdy. Wtedy im powiesz: "Gwiazdy zawsze pobudzają mnie do śmiechu". Pomyślą, że zwariowałeś. Zrobiłem ci brzydki figiel.
[...]"
Antoine de Saint Exupéry "Mały Książę "
to tłumaczy dlaczego uśmiecham się na widok zielonych samochodów. ten, który coraz bardziej zaczyna mnie interesować, ten, który sprawia, ze serce bije mi szybciej, ma zielony samochód. tyle wiem. nie znam marki, modelu, odcienia zieleni. ale samochód jest zielony, wiec wszystkie zielone samochody wzbudzają uśmiech na mojej twarzy, bo być może za kierownica któregoś z nich siedzi on i uśmiecha się do mnie, tak jak tylko on potrafi... |
O mnieMój profil Archiwum Przyjaciele Mój album zdjęć
LinkiJA..........moje i mojej maminki prace... nk kolczyki... Kategorieteksty...to co boli... tylko moje wpisy... to co piszę... Ostatnie wpisy...Bez tytułu . chwila wytchnienia... A ja wciąż czekam... Bez tytułu Piosenka drewnianych lalek. Pan Prezydent... buhahaha... ;) aktoreczka od siedmiu boleści... ;) Bez tytułu Przyjaciele |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||